Pod koniec tygodnia w lodówce zwykle zbiera się trochę różnych resztek, kawałek gotowanego mięsa, resztka warzyw, odrobina sera czy kilka łyżek ryżu. Osobno wydają się zbyt małe, żeby stanowić cały posiłek, ale razem, ułożone na cieście, mogą stać się podstawą sycącego wytrawnego ciasta, które smakuje znacznie lepiej, niż mogłoby się wydawać.
Ciasto można przygotować z prostych składników, które zwykle są pod ręką, mąki, jajek i odrobiny tłuszczu. Resztki układa się na spodzie, a następnie zalewa masą jajeczną, dzięki czemu wszystkie składniki łączą się w jedną całość podczas pieczenia. Efekt zależy wyłącznie od tego, co danego dnia znajdowało się w lodówce.
Ciasto, które nigdy nie wychodzi tak samo
Żadne dwie wersje tego ciasta nie smakują dokładnie tak samo, ponieważ zawartość zależy od tego, co akurat zostało po wcześniejszych posiłkach. Czasami przeważają warzywa, innym razem więcej jest mięsa albo sera. Ta zmienność sprawia, że danie nigdy nie robi się nudne, mimo że podstawowa metoda przygotowania pozostaje zawsze taka sama.
Upieczone ciasto można kroić na porcje i zabierać jako obiad do pracy przez kilka kolejnych dni, co czyni je szczególnie praktycznym rozwiązaniem. Jeden wieczór spędzony w kuchni potrafi w ten sposób zapewnić posiłki na dłużej, bez konieczności codziennego gotowania czegoś nowego od podstaw.
Z czasem przygotowywanie takiego ciasta z resztek staje się naturalnym nawykiem, który pomaga częściej opróżniać lodówkę przed kolejnymi zakupami. Małe porcje jedzenia, które inaczej zostałyby zapomniane, zyskują dzięki temu nowe zastosowanie i trafiają na talerz zamiast do kosza.